Tam była granica / There was a border

„Tam była granica” jest podróżą wzdłuż byłej polsko-radzieckiej granicy, istniejącej do ataku ZSSR na Polskę 17- tego września 1939 roku. To historia o starej polskiej granicy w nowym ukraińskim państwie. Podróż ta zawiodła mnie do małych wiosek i miasteczek dzisiejszej Ukrainy. W poszukiwaniu opowieści o granicy, która 80 lat temu przechodziła przez te tereny, dojeżdżałam do miejsc gdzie urywają się drogi, na zapomniane cmentarze, do wiosek których już nie ma bądź tych, które zaraz opustoszeją. Z tej podróży wyłania się obraz codziennego życia Ukrainy, tej oddalonej od miast i pędu współczesności, gdzie rytm dnia regulowany jest porą dojenia i wypasu, a na drogach królują 30 i 40 letnie Łady.To Ukraina byłego polskiego pogranicza. Ziemia losów powikłanych. Dawniej była tam Polska, a teraz do Polski bliżej jest niż do Kijowa – mówią śmiejąc się ludzie. Większość młodych albo pracuje w Polsce albo pracowała. Wyjeżdżają z Ukrainy. Za pracą, za lepszym życiem. Na starych terenach przygranicznych niewiele zostało Polaków. Żyją tu głownie Ukraińcy, niektórzy mieli polskich dziadków, ale tych też mało. A gdzie Polacy z Waszej wsi? Wyjechali, pomordowani, poumierali – odpowiadają bohaterowie moich zdjęć. Historie z dawnych lat pozostały w ludziach. Najstarsi pamiętają Polskę, pamiętają wiersze i piosenki których uczyli się w polskich szkołach. Niektóre zniekształcone są przez pamięć i czas, inne recytowane nienaganną przedwojenną polszczyzną.

„A o tych po drugiej stronie Zbrucza mówimy Moskale. Jak za Polski, kiedy Moskal stał za rzeką” – tłumaczyli mi mieszkańcy nadzbruczańskich wsi. Pojęcie granicy nie jest jednoznaczne. Granica, która z założenia dzieli, jest tu także symbolicznym łącznikiem, zaproszeniem do rozmowy, początkiem relacji jaka tworzy się między autorem i bohaterem, a w mikro wymiarze dialogiem polsko-ukraińskim.


„There was a border there” is a journey along the former Polish-Soviet border, existing until the USSR aggression against Poland on September 17, 1939. This is a story about the old Polish border in a new Ukrainian state. This trip led me to the small villages and towns of today’s Ukraine. In search of the story of the border that 80 years ago passed through these areas, I was travelling to places where roads suddenly end, to forgotten cemeteries, to villages that are gone or those that soon will be empty. From this journey emerges the image of everyday life in Ukraine, distant from the cities and the rush of the modern times, where the rhythm of the day is governed by the time of milking and grazing, and the roads are mainly full of 30 and 40-year-old Lada cars. This is the Ukrainie of former Polish borderland. A land of complexity. Formerly Poland was there, and now it is closer to Poland than to Kiev – people say with a smile. Most young people either work or already worked in Poland. They leave Ukraine. To work, to have a better life. There are almost no Poles in the old border areas. Mainly Ukrainians live here, some of them had Polish grandparents, but there are not many of them. Where are the Poles from your village? They left, were murdered, died – the people from my photographs answer. Stories from the old days remained in the people’s minds and hearts. The oldest remember Poland, they remember poems and songs they learned at Polish schools. Some of them are distorted by memory and time, others are recited in impeccable pre-war Polish language.

“And those living on the other side of Zbruch river are called Moskals. Like in the days of Poland, when Moskal stood beyond the river” – is what the village inhabitants living along Zbruch river, explained to me. The concept of border is ambiguous. The border, which by definition – divides, is also here a symbolic link, an invitation to talk, the beginning of the relationship that will be created between the author and the character, and in the micro-scale means Polish-Ukrainian dialogue.

Projekt został zrealizowany z środków stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rok 2019.